K2 Fuse

listopad 9, 2009

“Czasami liczy sie tylko to jak szybko jedziesz.

październik 1, 2009

Chyba nie umiem stworzyc normalnego związku.

Around The World

marzec 17, 2008

Człowieku! Czy jestes gotów poświęcić kilka lat swego życia, tylko bo to by zrealizować marzenia podobne do moich? Czy jesteś gotów doświadczyć tego, o czym inni mogą tylko śnić? Czy chcesz zostać “Obywatelem Świata”? Czy chcesz tańczyć wokół ogniska pośrodku Syberii? Stanąć pod tą rzeźbą Buddy (najwieksza na świecie, wykuta w skale)? Zrobić cokolwiek, by tylko wybić się ponad te szare masy?

Jeśli tak, to za kilka lat z ogromną przyjemnąścią powitam Cie na dworcu w Warszawie… w pociągu jadącym do Moskwy. A potem? Gdzie tylko zechcemy.

Ścianami Nam bedzie wiatr, a sufitem niebo.

Czy kiedykolwiek myślałeś o Tym? Jesli tylko zechcesz to zrobic, to napewno Ci się uda!

Wiem jestem “tym cholernym optymistą”.

Ale mam marzenia… piękne marzenia…

Wiecie że na was licze, Ewo i Martyno?

Ciebie Patryku jeszcze musze się zapytać. :]

A reszta? Jesteście chyba zbyt dobrze przystosowani do życia… zbyt przyziemni…

Chcialbym…

Poświęce się…

Obiecuje…

Sobie..
.

‘dająca życie’

luty 15, 2008

      Niektóre rzeczy boimy powiedzieć się wprost, chociaż wydają się banalne. Czymże jest jednak pragnienie, spedzenia kazdej chwili z Tobą? Czasem wydaje Mi sie iż rozpaczliwym wołaniem o bliskość, czasami że próbą stworzenia własnego świata.  “A przecież wszystko jest proste, kiedy się kocha” śpiewał Włochaty. Ale czym jest miłość? Coraz częściej myślę iz tylko pierwotnym instynktem przetrwania… Ale nie dane mi to wiedzieć.

     Dziekuję Ci, że poświecasz dla Mnie swój czas, za tę radość, jaką sprawiają (być może) przypadkowe, nieprzemyślane zdania. Trzymam Cie za slowo – w jakiś weekend pojedziemy w góry.

     Dziwnie się czuję, wszystko tak biegnie dookoła, nikt nie ma czasu… Spieprzylem te dwa lata, to teraz musze cierpieć. Ale Ty mi dałaś te druga szanse… Dziekuję.

A słyszeliście że “miłość bez seksu, jest jak wielkanoc
bez choinki”
?

Żegnajcie Martyno i Gosiu, byłyście… jesteście cudowne.

Idę spać…

Dlaczego?

styczeń 22, 2008

 Taka ciekawosta…

9/11 = 0,818181818181818181

Zakładając iż literka ”H” jest na 8 miejscu w alfabecie, a litera

“A” na 1, to…

9/11 = HAHAHAHAHAHAHAHA

Dla niekumatych, 9/11 to data zamachu na WTC

Nieprawdopodobne:)

Rok po straszliwych wydarzeniach 11 września uczciliśmy minutą ciszy śmierć 3.000 Amerykanów, w większości cywilów, zamordowanych tchórzliwie przez terrorystów.A teraz, żeby sprawiedliwości stało się zadość, uczcijmy również:
CZTERNASTOMA MINUTAMI ciszy śmierć 70.000 cywilów japońskich w wyniku bombardowania HiroszimyOŚMIOMA MINUTAMI ciszy śmierć 40.000 japońskich cywilów przy bombardowaniu Nagasaki.

DWUDZIESTOMA MINUTAMI ciszy 100.000 cywilów kambodżańskich, którzy zginęli w bombardowaniach z rozkazu Nixona

STU PIĘĆDZIESIĘCIOMA MINUTAMI ciszy śmierć 750.000 cywilów z Północnego Wietnamu, którzy zginęli podczas systematycznego i konsekwentnego bombardowania Laosu

DWUDZIESTOMA SZEŚCIOMA MINUTAMI ciszy śmierć 130.000 cywilów irackich zgładzonych w 1991 z rozkazu Busha ojca

SZEŚCDZIESIĘCIOMA MINUTAMI ciszy śmierć 300.000 cywilów palestyńskich, zmasakrowanych przez wojsko Izraela za pomocą amerykańskiej broni

CZTERDZIESTOMA MINUTAMI ciszy śmierć 200.000 Irańczyków, zamordowanych przez Husajna, za pomocą broni i pieniędzy danych mu przez tych samych Amerykanów, którzy potem stali się jego wrogami

TRZYDZIESTOMA MINUTAMI ciszy śmierć Rosjan i 150.000 Afgańczyków, którzy zginęli z rąk Talibanu, również wyposażonego w broń i pieniądze U.S.A.

TRZYDZIESTOMA MINUTAMI ciszy śmierć 150.000 niewinnych, zamordowanych przez oddziały amerykańskie w trakcie inwazji w Panamie

I JESZCZE TRZYDZIEŚCI minut ciszy za śmierć 150.000 niewinnych cywilów, którzy zginęli w wojnie o Kosowo…

MINUTA ciszy za śmierć TRZECH TYSIĘCY Amerykanów.
SZEŚĆ GODZIN PIĘĆDZIESIĄT TRZY MINUTY
ciszy za śmierć
DWÓCH MILIONÓW PIĘĆDZIESIĘCIU OŚMIU TYSIĘCY
innych ludzi.
To chyba sprawiedliwe…

Aparat, fotografia, tak – cudowna pasja. I jak każda wymaga troche kasy więc jak chcielibyście cie wesprzeć Mnie – niedoszłego artystę proszę o wpłaty na konto:

ING Bank Śląski

Karol Kulig

6763 9803 0251 6684

Zbieram na Nikona D200 :]

“Kupno Nikona nie czyni Cię fotografem. Stajesz się zaledwie posiadaczem Nikona.”

A pozatym:

„Fotografii można nauczyć się w trzy miesiące, reszta to własne poszukiwania, coś czego nie można się nauczyć, tylko przeżyć i po prostu przyjąć”

…więc mamy duzo czasu.

Jest w tym coś magicznego. Takie uwiecznianie chwili moze naprawde duzo zmienić, a nawet jesli się to nie uda, to warto wyobrazić sobie jakie emocje bedzie wzbudzało te zdjęcie po kilkunastu latach.

Fotografia jest to sposób uzyskiwania trwałych, nieruchomych obrazów stanów chwilowych rzeczywistości wizualnej przez rejestrowanie..

Żyjcie własnym życiem, a Ja to uwiecznię.

Czlowiek jest fascynujący…

Jednocześnie jest geniuszem i skończonym kretynem…

Taka masowa wersja A.H.

Idąc na kompromis wybijemy 5/8 ludzkośći.

Same kożyści…

Też to zauważyliście, jak łatwo da się zmieniać tematy…?

Aktualnie moj nastrój oddaje idealnie ostatnia część utworu “Wish You Were Here” Pink Floyd

How I wish, how I wish you were here.
We’re just two lost souls
Swimming in a fish bowl,
Year after year,
Running over the same old ground.
What have we found?
The same old fears.
Wish you were here.

I dobrze wiecie, kogo mam na myśli.

To jest straszne, wsród tłumu czuję się samoty..

Tesknię…

Chciałbym, żebys byla tu…

Powiedziała że wierzysz w to, że Mi się uda…

Pokonać niepokonane…

Zwycieżyć niezwycieżone…

Wiecie, przeraża Mnie ten świat. Chciałbym z tąd uciec, ale nie zrobie tego, bo wiem że ONA tutaj jest. I nawet, dla tej światomości tego istnienia, warto samemu egzystować. I jeśli tego chce, daleko od Niej. Ale być…

Ponownie:

Jesteśmy czy byliśmy przyjaciółmi?

 Smutne…

“…potrafił wykrzesać z ludzi ogień

który był w stanie strawić…” 

Zimno… 

How I wish, how I wish you were here.”

Nie ma nas…

grudzień 12, 2007

Mam dość: fanatyzmu, religii, braku wiary, zniszczenia, nadgorliwości, władzy, broni, wojska, homofobi, rasizmu, antysemityzmu, widoku z okna, kiczu, kapitalizmu, pieniędzy, niesprawiedliwości, telefonu, krętactwa, papierosów, drgan powietrza uwazanych za muzykę, sportów drużynowych, nietolerancji, śmierdzącego powietrza, starości, polityki…

Światłości ty olbrzymia!

listopad 19, 2007

Ideały? Czymże one są dla mnie? Przecież sam Nietzsche mówił, iż Bóg umarł… Zauważyliście, że wszystko, co piękne przemija? Weźmy na przykład początek istnienia Punk Rocka, rozumiecie Mnie już? Dzisiaj już nie ma prawdziwych punków. Czemu, zapytasz? -Otwórz oczy, chłopie…

“Punk’s Not Dead, Punk’s Not Dead
Punk’s Not Dead, Punk’s Not Dead…

‘Punk’s Not Dead’ bełkot, który nic nie znaczy
Chyba, że zobaczysz, że naprawdę umierasz
W kałuży własnych kolorowych rzygowin
Ujrzysz swoje zmarnowane życieTylko szaleńcy są pewni i zdecydowani
Tylko głupcy nie mają wątpliwości
Punk Is Dead i nie martwi mnie to wcale
Bardziej mnie boli to, że coraz trudniej o człowieka”

                          Włochaty ” Punk is (not) dead”

Ideały upadły, nie ma ich. Nie pasuje do tego świata. Nie chce być tu i teraz…Chce być poganem miłującym przyrodę, która jest dla niego rzeczą niezrozumiałą, może tajemniczą, może piękną. A My? Błyskawica? PHI! Różnica potencjałów elektrycznych miedzy chmurą a ziemią. Wiatr? Przemieszczające się masy powietrza wywołane różnicą ciśnień powstałą w wyniku nierównomiernego nagrzewanie się planety Ziemi…Naszej planety…Naszego małego miejsca w ogromnym wszechświecie. Nie chcę czegoś takiego…

Chce być Anarchistą w Niemczech, Hipisem a Ameryce, Buddystą w jednym z wielu zniszczonych już klasztorów w Tybecie, Barbarzyńcą z Mroźnej Północy. Chce być…

Mój to poranek, mój dzień świta: bywaj mi, bywaj, wielkie ty moje południe!” – -

Tako rzekł Zaratustra i opuścił swą jaskinię, płomienny i potężny, jako słońce poranne, gdy zza ciemnych wschodzi gór.

Bóg umarł, Nietzsche umarł i ja też nie czuję się za dobrze…

Idę spać, nie mam się do kogo przytulic…